Wycieczka Klasy I c
20 czerwca 2012 roku, upał i klasa 1c wraz z Panią Piłocik oraz Panią Krótką wybrała się na wycieczkę do Warowni w Pszczynie. Do tej miejscowości dostaliśmy się pociągiem, który jechał o 9.10 (na szczęście się nie spóźnił). Gdy dojechaliśmy na miejsce udaliśmy się w stronę warowni. Droga zajęła nam dokładnie 33 minuty (jedna z osób mierzyła czas). Kiedy dotarliśmy na miejsce przed naszymi oczami otwarły się wrota cudownego zamku. Bramę otworzył nam przystojny Rycerz wraz z „poważnym” Mnichem i ”zabawnym” Stańczykiem. Na dziedzińcu czekała na nas Księżna i jej dworzanka. Po serdecznym przywitaniu weszliśmy do zamku na pierwsze zajęcia. Pani Dworu opowiedziała nam o sobie i o jej poddanych. Dowiedzieliśmy się trochę o historii Pszczyny i jak w średniowieczu ludzie się ubierali. Koło 11:30 przyszedł czas na poczęstunek albo jak to kiedyś nazywano na ucztę. Jedliśmy przygotowaną przez Kuchcika, jego pomocników i kilka chętnych dziewczyn z naszej klasy, pizzę i piliśmy świeżo wyciskany sok marchewkowy. Podczas posiłku zabawiał nas nadworny Stańczyk. Po zjedzeniu ruszyliśmy dalej zwiedzać pałac Księżnej. Graliśmy w różne gry i o mały włos, a stracilibyśmy 2 uczennice. Później mieliśmy czas wolny. Aż w końcu musieliśmy wracać, by nam pociąg nie „uciekł”. Pomimo towarzyszącego nam upału zaliczamy tą wycieczkę do jak najbardziej udanych, było świetnie i super się bawiliśmy.
20 czerwca 2012 roku, upał i klasa 1c wraz z Panią Piłocik oraz Panią Krótką wybrała się na wycieczkę do Warowni w Pszczynie. Do tej miejscowości dostaliśmy się pociągiem, który jechał o 9.10 (na szczęście się nie spóźnił). Gdy dojechaliśmy na miejsce udaliśmy się w stronę warowni. Droga zajęła nam dokładnie 33 minuty (jedna z osób mierzyła czas). Kiedy dotarliśmy na miejsce przed naszymi oczami otwarły się wrota cudownego zamku. Bramę otworzył nam przystojny Rycerz wraz z „poważnym” Mnichem i ”zabawnym” Stańczykiem. Na dziedzińcu czekała na nas Księżna i jej dworzanka. Po serdecznym przywitaniu weszliśmy do zamku na pierwsze zajęcia. Pani Dworu opowiedziała nam o sobie i o jej poddanych. Dowiedzieliśmy się trochę o historii Pszczyny i jak w średniowieczu ludzie się ubierali. Koło 11:30 przyszedł czas na poczęstunek albo jak to kiedyś nazywano na ucztę. Jedliśmy przygotowaną przez Kuchcika, jego pomocników i kilka chętnych dziewczyn z naszej klasy, pizzę i piliśmy świeżo wyciskany sok marchewkowy. Podczas posiłku zabawiał nas nadworny Stańczyk. Po zjedzeniu ruszyliśmy dalej zwiedzać pałac Księżnej. Graliśmy w różne gry i o mały włos, a stracilibyśmy 2 uczennice. Później mieliśmy czas wolny. Aż w końcu musieliśmy wracać, by nam pociąg nie „uciekł”. Pomimo towarzyszącego nam upału zaliczamy tą wycieczkę do jak najbardziej udanych, było świetnie i super się bawiliśmy.
Ania i Karolina.